czwartek, 30 kwietnia 2015

malujemy dalej... właściwie to tylko ja maluję xD

Tydzień temu pokazywałam Wam moją pierwszą "zmalowaną" bransoletkę. Wzięłam się za prezenty dla mojej kuzynki, której Wielki Dzień zbliża się nieubłaganie. Zabawa z koralikami do prasowania zaczęła się przeradzać w coraz bardziej profesjonalne pomysły :)





środa, 29 kwietnia 2015

piórko

Pamiętacie ostatnią bransoletkę z piórkiem? (TU) To było dosyć dawno, ale ostatnio powoli zabieram się za sprzątanie mojej "pracowni". Przy okazji przypomniałam sobie o kilku moich całkiem fajnych wyrobach, które zniknęły w otchłani zapomnienia i teraz przeżywają swój wielki powrót. 
Piórkowa bransoletka jest jednym z nich :) kiedy sobie o niej przypomniałam od razu zabrałam się za stworzenie nieco innej, poważniejszej i spokojniejszej wersji niż pierwotna. 
Która Wam się bardziej podoba? Ta czy poprzednia?








Raz na 3 miesiące postaram się nagrodzić najbardziej aktywnych czytelników bloga i fanów na fb, także zaglądajcie tutaj co jakiś czas :)

wtorek, 28 kwietnia 2015

Marynarskie bransoletki w dwóch odsłonach

Marynarskie bransoletki w dwóch (a w sumie 3) odsłonach. Pierwsza, wykonana z koralików frozen granatowych i białych ze złotą zawieszką, druga ze sznurka woskowanego z rybką, a trzecia, zdecydowanie moja ulubiona to rzemień szyty zakończony srebrnymi końcówkami z metalowymi zawieszkami.











P.S. Na jaki tutorial mielibyście ochotę?

niedziela, 26 kwietnia 2015

magnoliowy koszyczek

Pamiętacie czapki, które robiłam jakiś czas temu? Jeżeli nie, to możecie zobaczyć je TU i TU :)
Ten koszyczek powstał bardzo podobnie. Także z włóczki cotton spaghetti i za pomocą szydełka.
Dodałam kilka guziczków, doplotłam rączkę i gotowe :)
Co Wam się bardziej podoba? Czapka czy koszyczek?





czwartek, 23 kwietnia 2015

malowanie koralikami

Nie do końca wiem, skąd w mojej głowie pojawił się ten pomysł. Ta bransoletka jest zupełnie nie w moim stylu, ale w sumie nawet zaczęła mi się podobać. Na początku miał być to wzór geometryczny, ale z czasem zaczął przypominać mi jakieś indiańskie wzorki. W sumie nie wiem... W każdym razie pierwsze podejście do malusieńkich koralików zaliczone :)




środa, 22 kwietnia 2015

pasteLOVE macaroons

Usłyszałam rozmowę moich koleżanek o macaroons. Co prawda one mówiły o tych prawdziwych, do jedzenia... Ale ja właśnie wtedy przypomniałam sobie, że dosyć długo nie lepiłam tych słodkości. Ciasteczko lepiłam :na raty", ale efekt końcowy nawet mnie zadowala. Na razie wylądowało przy moim plecaczku, co będzie potem? Zobaczymy :D




A w przerwie... Czas na odstresowanie :)



wtorek, 21 kwietnia 2015

w oczekiwaniu na lato

Tęsknię za latem, za ciepłymi dniami, za wakacjami... Jeszcze tylko 2 miesiące :)
Jestem z siebie zadowolona, bo wszystko (poza łańcuszkami oczywiście) w tym naszyjniku zrobiłam sama z modeliny, bez żadnych foremek, wykrawaczek, wałków, po prostu, własnymi rękoma (nawet kratkę sama wyciskałam :)).
Mam nadzieję, że ten naszyjnik umili mi jakoś oczekiwania na te miłe chwile.
Pierwszy dzień za mną :)




poniedziałek, 20 kwietnia 2015

pasteLOVE lizaki

Do egzaminu zostały 23 godziny... W sumie chyba powinnam się stresować, ale jakoś tego nie odczuwam. Bałam się, a teraz jestem dziwnie spokojna. To dobrze, ale obawiam się, że jutro rano poczuję jak to wraca, chyba już do tego przywykłam. Życie pełne jest egzaminów, testów, castingów, ważne by wygrać ten najważniejszy. Jaki? To już Twoja decyzja :)
Tak jak założyłam wykonałam dla siebie pastelową wersję lizaczka. Dodatkowo ulepiłam też breloczek. Lubię robić rzeczy dla siebie, bo wiem, że mogę wtedy wodzę fantazji i nikt nie będzie miał nic przeciwko. Lubię marzyć, a jeszcze bardziej spełniać marzenia. Chociaż czasem boję się je skonfrontować z rzeczywistością. 
Warto marzyć i przyprawić życie nutą słodyczy.





niedziela, 19 kwietnia 2015

szczęście delfinowej fanki :)

Za mną naprawdę aktywny weekend. Dzisiaj 3 godziny spędziłam na ściance wspinaczkowej razem z Kalą. Słyszeliście o czymś takim jak FunClimb? Świetna zabawa dla całej rodziny :) Niestety ze względu na jakieś urodziny, nie mogłyśmy spędzić tam za dużo czasu i poszłyśmy na normalne ścianki. Mimo to było super :) uwielbiam takie spontaniczne wypady.
Pamiętacie jak kiedyś pokazywałam Wam mój słoiczek szczęścia? Ten powstał już jakiś czas temu dla mojej mamy, ale dopiero teraz zabrałam się za jego obfotografowanie. Delfinki są z modeliny, na jednym z nich jest napis "Happy Edyta" :)







sobota, 18 kwietnia 2015

Metaliczne plecionki

Wreszcie nadszedł mój ukochany weekend, w który nie muszę siedzieć nad książkami. Chociaż pogoda nie zachwyca, a słońca pojawia się na krótko, zdecydowałam się na zdjęcia na dworze. Bransoletka, tak jak poprzednie, o których piszę TU i TU, jest wykonana z satynowych sznureczków i lekkich koralików. 



czwartek, 16 kwietnia 2015

grzebyczek dla Igusi

"Moje maluchy" ostatnio bardzo polubiły buszowanie w moich materiałach. Co chwilę słyszę (no dobra, co jakiś czas, a szczególnie w święta i wakacje, które z nimi spędzam) "zrjub (zrób) mi luzowa (różową) bjnziojetke (bransoletkę)", a wtedy włącza się starsza i tłumaczy, że różowy wcale nie jest taki super. Kocham te ich gadki. 
Bransoletka powstała. Ostatecznie wylądowała u Igi i z tego co wiem jej dumna posiadaczka codziennie nosi ją do przedszkola.
Taki mały drobiazg... a cieszy :)



środa, 15 kwietnia 2015

paryskie błyskotki

Uhhh... połowa tygodnia już za mną :) nauczyciele dają popalić, ale jak widać wciąż jestem cała i zdrowa xD dzisiaj posprzątałam sobie w pokoju i zrobiłam małe przemeblowanko (spokojnie, nie demoluję sobie pokoju, pozmieniałam tylko wystrój na szafeczce pod lustrem i tablicy :)).
Przy okazji zakupów wypatrzyłam z mamą paryskie poduszeczki, które są po prostu cudowne :) (i idealnie pasują do tematu posta:)).
Już trzeci, srebrny brelok. Tym razem połączyłam zawieszki pasujące mi do Francji, a dokładniej Paryża.